sobota, 24 maja 2014

Kobieta poza granicami kraju, czyli o samolotach, językach i wybrykach w Warszawie.

roamingindigo.wordpress.com

(...) Wypad za granicę zobowiązuje. Trzeba być niepoprawnym egoistą i prostakiem, aby wyznawać zasadę: "Nie zależy mi na tym, co o mnie i moim kraju powiedzą inni". Takich obywateli właściwie nie powinno się nigdzie wypuszczać. Przynoszą wstyd społeczeństwu.

Arogancja, bezczelność czy jakiś wybryk, który np. w Warszawie zostanie wybaczony lub wzięty za brak wychowania, za niemądry kawał itp., w Paryżu może nas poważnie skompromitować. Przed wyjazdem do jakiegoś kraju dobrze jest się zapoznać z jego obyczajami, aby się do nich dostosować, a zatem znaleźć tam kogoś, kto mógłby udzielać szczerych i mądrych wskazówek. Jadąc na wycieczkę zagraniczną trzeba przede wszystkim znać i stosować się do wszystkich przepisów, zarządzeń, nakazów i zakazów (choćby celnych) obowiązujących wszystkich. Trzeba zabierać ze sobą możliwie jak najmniej bagaży, ale za to doskonale przemyśleć ich zawartość. Przypominamy np., że do samolotu nie wolno brać więcej niż 20 kg. Za każdy kilogram nadwagi trzeba "słono" płacić.
Na wycieczce zachowuj się jak turysta, a nie jak handlarz czy przekupka. Celem wyjazdu bowiem jest turystyka, rozszerzenie horyzontów, pogłębianie wiedzy i przeżycia estetyczne."
Czasy współczesne. Zamiast poszukiwań kogoś, kto mógłby udzielać szczerych i mądrych wskazówek możemy skorzystać z Internetu, do samolotu w bagażu podręcznym w najlepszym przypadku można przywlec maksymalnie 10 kg, a wybryk w Warszawie może okazać się najlepszą przygodą naszego życia.
Jedno pozostało niezmienne - wypad za granice wciąż zobowiązuje :)

A jeżeli już jesteśmy w tym jakże podróżniczym klimacie, sądzę że wypadałoby też porozmawiać o językach obcych. Jeden to obecnie absolutne minimum. Warto uczyć się i chłonąć ile tylko się da. Ja oprócz angielskiego skupiłam się przede wszystkim na rosyjskim, którego zaczęłam uczyć się po, tak, niestety dopiero po przyjeździe z miesięcznej podróży do Rosji.
I polecam naprawdę wszystkim.
W ramach ciekawostki tylko wspomnę, że języka naszych wschodnich sąsiadów używa obecnie około 250 milionów ludzi na całym świecie. Oficjalnie używa się go w Rosji, Białorusi, Kazachstanie oraz Kirgistanie. I może to kogoś przekona - jest on również uznawany za najważniejszy język biznesowy w Europie! 

źródło: redkalinka.com



Warto pamiętać, że wbrew pozorom nauka każdego języka jest korzystna. Popularnego, ze względu na podróże i kontakty biznesowe, rzadko spotykanego - ze względu na jego unikalność i możliwość mianowania nas poszukiwanym na danym rynku specjalistą.

A tak poza tym, wakacje tuż tuż! 

Z pozdrowieniami
Martyna Rydel

Źródło: 
redkalinka.com
Irena Gumowska, ABC dobrego wychowania, Warszawa 1969

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz