sobota, 5 kwietnia 2014

7 sekretów dobrego zorganizowania.

Dziś, jak zresztą sam tytuł wskazuje, o czymś bardzo istotnym. Podejrzewam, że tekst może się przydać nie tylko Paniom, ale i całej reszcie mieszkańców naszej pięknej planety. Pomoże uporać się z chaosem, brakiem zorganizowania, niesłownością. Cechami, które w żadnym przypadku nie powinny mieć nic wspólnego z kobietą klasyczną.

journal 137 by Rebecca Sower, pinterest.com

Planowanie to wyjątkowo istotna sztuka układania sobie dnia, roku, życia. To umiejętność, na którą porywamy się od czasu do czasu, oczekując przy tym spektakularnych zmian.
To tak nie działa. Niestety.
Dlatego dziś przedstawię Wam mój sposób na zorganizowanie.

Po co nam planowanie?

O tym przekonałam się przez ostatnie dwa lata w szczególności. Może Was to zaskoczy, ale wcześniej wydawało mi się, że życie "z dnia na dzień" jest bardziej spontaniczne i niezależne. Pomijając już sam fakt podwójnego studiowania czy blogowania, angażując się w tworzenie najróżniejszych projektów doszłam do wniosku, że kluczem do przeżycia kolejnego tygodnia z pozytywnym rezultatem jest właśnie sztuka planowania. To nic innego jak forma uporządkowania w czasie pewnych działań w taki sposób, aby osiągnąć wybrane przez nas wcześniej cele. To takie, ładnie mówiąc, projektowanie przyszłości, począwszy od następnego dnia, tygodnia, miesiąca czy kolejnych pięciu lat poprzez określenie i zapis własnych myśli przede wszystkim.

Jak więc planować?

1. Przede wszystkim warto zainwestować w kalendarz. Znacznie ułatwia rozpisanie wszystkiego, co ważne i... naprawdę ważne. Od planu zajęć, przez maile i wiadomości czekające na naszą odpowiedź od-nie wiadomo-kiedy, po spotkania i wizyty w poradni psychiatrycznej, teatrze czy operze.

2. Nawiązując do punktu pierwszego, ustalając cele - podziel je! Kolorami, myślnikami, gwiazdkami w zależności od tego jak bardzo dana rzecz jest istotna. Możesz pobrać przygotowaną przeze mnie macierz Eisenhowera - jednego z prezydentów Stanów Zjednoczonych, który znany był m.in. ze swojej świetnej samoorganizacji. 


3. Kontroluj wszystko na bieżąco. Analizuj. Dobra logistyka to podstawa. 

4. Zawsze rozważaj ewentualny plan B. A jeśli trzeba, to nawet i kolejne.

5. Nie spóźniaj się. Damie wbrew temu, co się mówi nie wypada się spóźniać. Szanujmy czas innych tak jak chcielibyśmy, aby inni szanowali nas. Jeżeli jednak wypadnie Ci coś nieprzewidzianego, koniecznie zadzwoń i poinformuj o swojej sytuacji.

6. Daj sobie czas. Wiem po sobie, że mam tendencję do pomocy wszystkim, którzy się po nią do mnie zgłoszą i tym samym robienia wszystkiego "na wczoraj". Błąd ten, nie dość, że potrafi obarczyć nas masą pracy tuż przed upragnioną chwilą przerwy, to jeszcze dokłada nam sporą dawkę stresu związaną z obietnicą zrobienia czegoś na czas. Ktoś prosi o wykonanie jakiegoś projektu? Nie mów, że przygotujesz go na dzisiejszy wieczór, a na jutro, albo i nawet za dwa dni. Jeśli sprawa faktycznie nie jest wyjątkowo pilna, nikt na tym nie ucierpi, a być może Ty będziesz mieć lepszą okazję do przemyślenia tematu i wykonania zadania nie pod taką presją jak "na teraz". A więc...

7. ...szanuj swój czas wolny. To coś, o czym często zapominamy. Wydzielaj przerwy i nagrody za to, z czym uporałaś się do tej pory.

Na dokładkę przygotowałam też dla Was małą ciekawostkę. Po otwarciu poniższej ilustracji w nowej karcie, ujrzycie powiększenie typowego rozkładu dnia największych kompozytorów, pisarzy, naukowców i filozofów. 


Nie wiem jak Wam, ale mi marzy się, aby kiedyś dotrzeć do takiego momentu, w którym mój plan dnia będzie idealnie zagospodarowany. Z dokładnie rozplanowanym czasem na pracę, rozrywkę, wszelkie inspiracje, posiłki i sen. Sztuka ta pojawia się wraz z wiekiem, pewną stabilizacją życiową i doświadczeniem.

A Wy? Co możecie dodać od siebie? Co chcielibyście dopisać do listy?

Z pozdrowieniami,
Martyna Rydel

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz