![]() |
| źródło: http://commons.wikimedia.org/ |
Pozwólcie, że zacznę cytatem:
"(...) Elegancka i piękna Elizabeth kształciła się przedtem w prestiżowym pensjonacie dla dziewcząt w Londynie, gdzie kładziono nacisk na język francuski, muzykę, taniec i etykietę, nie zawracając przy tym nikomu głowy nauką (!). Elizabeth była kobietą z zasadami, oddaną matką i żoną, uwielbiała swojego męża, a nas zawsze traktowała z należytą serdecznością."
Syrie James, Pamiętniki Jane Austen
Jane Austen była niezwykle inspirującą angielską pisarką. O tej pani będzie co prawda osobny wpis, ale już teraz chciałam przede wszystkim zaznaczyć czasy, w których żyła. Były to lata 1775 - 1817. Autorka znana jest ze swoich wyjątkowych powieści, które opisują życie angielskiej klasy wyższej XIX wieku. Na podstawie jej publikacji powstały filmy takie jak Duma i uprzedzenie czy Rozważna i romantyczna, które na pewno kojarzycie.
Książki Jane, które do tej pory przeczytałam, często bardzo dokładnie opisują tamtejsze kobiety. Ich życie, przyzwyczajenia, podejście do wielu spraw. Również do edukacji.
Jak powszechnie wiadomo, kobiety wykształcone nie były "zjawiskiem" częstym jak i pochwalanym. Pomimo tego, że wniosły niemały wkład do wszelkich dyscyplin naukowych (już od starożytności, po dziś dzień), pozbawienie możliwości formalnego kształcenia się (szczególnie w latach ok. 1600 - 1900), poważnie ograniczyło ich udział w nauce. Możliwość działalności naukowej dla kobiet wiązała się często z przynależnością do arystokracji, z powiązaniami rodzinnymi lub przynależnością do społeczności izolowanych (np. sekt religijnych). Jednym ze sposobów angażowania się kobiet w badania naukowe było uprawianie "domowych" lub "kobiecych" dziedzin, za jakie uznawano sztukę, tłumaczenie z języków obcych i pisarstwo. Także wojny często stwarzały nowe możliwości dla kobiet.
Umożliwienie dostępu do wykształcenia wyższego a także rządowe wsparcie w XX wieku, przynajmniej w USA i Europie, spowodowało zwiększenie udziału kobiet we wszystkich dziedzinach nauki. Jednak kobiety pozostają w wyraźnej mniejszości w dziedzinach ścisłych, zwłaszcza w matematyce, fizyce, informatyce i mechanice.
Wracając do XXI wieku już na pierwszy rzut oka widać jak wiele się zmieniło. Dawniej, wiedza z zakresu szeroko pojętej sztuki (muzyka, taniec, rysunek), języków obcych (oprócz nowożytnych, często także łacina i greka), etykiety, a nawet sposobu poruszania się i sztuki rozmowy była podstawą. Ponadto kobieta inteligentna była oczytana, szczególnie jeśli chodzi o wspominaną sztukę oraz przynajmniej podstawy historii. Wszystko to służyło choćby interesującym rozmowom, podczas których damy naprawdę miały wiele do powiedzenia.
Obecnie istnieje zasmucający mnie paradoks. Posiadając niebywałą okazję do kształcenia się (w naszym kraju na dodatek bezpłatnego), rzadko kiedy korzysta się ze wszystkich walorów tego przywileju.
Z jednej strony da się to w pewien sposób wyjaśnić; zrozumiała jest zależność dotycząca mniejszego pożądania rzeczy, które ma się na wyciągnięcie ręki. Przychodzi mi na myśl sytuacja z dzieciństwa, kiedy to wraz z odpowiednią porą musiałam odłożyć książkę i po prostu iść spać. Kto z nas jednak nie czytał pod kołdrą przy świetle latarki (albo księżyca, żeby było nieco romantyczniej) wbrew woli naszych rodziców? Z edukacją jest bardzo podobnie.
Powinniśmy jednak zacisnąć zęby i spróbować docenić to, co mamy. Wiedzę, o którą walczyły miliony kobiet. Edukację, którą możemy mieć na co dzień.
Druga strona medalu to odpowiednie jej wykorzystanie, które wcale nie jest takie proste. Znam całą masę osób bez "papierowego wykształcenia", jednak posiadających taką wiedzę, która zaskoczyłaby niejednego profesora. I odwrotnie - osoby z tytułami, które w trakcie swojej spontanicznej wypowiedzi niestety nie mają absolutnie nic do przekazania.
Co więc możemy zrobić?
![]() |
| Jean-Honoré Fragonard - Dziewczyna czytająca książkę |
Wykorzystujmy to, co do tej pory zostało nam dane.
- Studiując - nie musimy zagłębiać się we wszystkie zagadnienia, ale w te, które przede wszystkim nas interesują. Bądźmy jednak oczytani, w miarę możliwości próbując zdobyć wiedzę z każdego zakresu.
- Pracując - wręcz zatraćmy się wszystkim, czym od dawna chcieliśmy się zająć. Korzystajmy z obecnych, jakże "równouprawnionych" czasów. Pasja klejenia modeli statków? Jazda samochodem? Lotnictwo? Cokolwiek to jest - rozwijajmy to.
- *Opcjonalnie: nie pracując - tylko pozazdrościć :)
Nie bójmy się zadawania pytań i oczekiwania na nie odpowiedzi. Bądźmy żądni wiedzy.
Damy zaś, mimo ciągłego biegu - błogosławieństwa jak i zarówno przekleństwa - dzisiejszych czasów, niech nie zapominają o sztuce szydełkowania, tworzenia na drutach, gotowania i wielu innych umiejętnościach, które oprócz ogromnej satysfakcji naprawdę sprawiają, że wyglądamy piękniej, jaśniej i jeszcze bardziej klasycznie.
Z pozdrowieniami,
Martyna Rydel
Źródło:
Syrie James, Pamiętniki Jane Austen, Kraków 2011
http://pl.wikipedia.org/wiki/Jane_Austen
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kobiety_w_nauce


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz